Sleaford Mods zasilają program Colours of Ostrava 2022

OGŁOSZENIA NOWYCH ARTYSTÓW 03.11.2021

Dziki brytyjski elektro-punkowy duet to kolejna potwierdzona kapela przyszłorocznej edycji

Niewiele zespołów mówi o sobie 'fucking shit'. Sleaford Mods nie przejmują się tym, co myślą inni. Prowokujące teksty wypluwane w monotonne electro-punkowe rytmy, przekraczanie granic dopuszczalnej wulgarności i ogromna siła gniewu z pewnością nie przypominają muzycznego ideału, a jednak nie tylko Wielka Brytania intensywnie słucha dziś duetu z Nottingham. Piosenkarz, raper i autor tekstów Jason Williamson, podobno przypomina Ryszarda III. Wraz z kompozytorem i producentem Andrew Fearnem, stali się kolejnymi z serii nieprawdopodobnych punkowych bohaterów, choć z punkiem niewiele mają wspólnego. 

Podoba mi się pomysł bycia nierozsądnym. Lubię mówić rzeczy, które można krytykować. Oczywiście poza opiniami, których nie należy mówić – o mniejszościach czy obrażaniu kobiet. Ale w przypadku wielu rzeczy, takich jak ataki na ludzką integralność, dlaczego nie?”- mówi Williamson.

Brexit, podzielone brytyjskie społeczeństwo, wzrost skrajnej prawicy, rosnący rasizm, niepewna przyszłość i oddziaływanie globalnych problemów - to wszystko jest siłą napędową ich twórczości. "Smutek i wściekłość nigdy nie znikną z naszej muzyki, ponieważ codziennie spotykamy je wszędzie wokół nas. Wszystko się pogarsza. Ludzie stają się coraz bardziej wrogo do siebie nastawieni".

Sleaford Mods są bardzo lubiani w Niemczech, Stanach Zjednoczonych, Irlandii, a nawet Australii. Są prawdziwym zjawiskiem popkulturowym z wpływowymi zwolennikami. Mark E. Smith, tuż przed śmiercią, nazwał ich „jedyną dobrą rzeczą”. Iggy Pop stwierdził, że zagubił się w akcencie Jasona Williamsona i nie wszystko w tej muzyce jest dla niego zrozumiałe. Mimo to nadal puszcza ich piosenki w swoim programie radiowym BBC. „Uwielbiam Sleaford Mods. Myślę, że to najbardziej uczciwy młody zespół" - dodaje.